27 kwietnia 2016

Reaktywacja.

Witaj Czytelniku.

TAK. Wróciłem do pisania. Nie mogę nie pisać, nosi mnie niemiłosiernie gdy sobie nie popiszę. Ale...

Zmiany, zmiany i jeszcze więcej zmian się tutaj szykuje. Przynajmniej postaram się je wprowadzić w 99%. Otóż. Postaram się mniej kląć a już na pewno nie lecieć jak szewc jak to miewało miejsce do tej pory. Umówmy się, no czasem trzeba, ale nie co drugie słowo.

Zupełnie odcinam się i rezygnuję z komentowania wydarzeń politycznych, religijnych, oraz wszelkich wydarzeń, które wywołują u mnie ten stan gdy pokłady agresji wybuchają we mnie jak wulkan Eyjafjallajokull w 2010 roku. Szkoda się denerwować. I tak to nic nie zmieni.

Blog ten przechodził już kilka poważnych zmian. Ba! Usuwałem go nawet 2 razy a i tak wracałem bo na dłuższą metę nie mogę żyć bez pisania, nawet jeśli pisałbym i czytał to tylko ja. Czuję taką wewnętrzną potrzebę pisania.

Do tej pory pisałem tutaj o Ubuntu (taki fajny Linux), Xubuntu i genialnej grze jaką z pewnością jest Quake Live, rozpędziłem się z pisaniem tak bardzo że nawet wypisałem listę dentystów w Irlandii wykonujących zabiegi na Kartę Medyczną. Były też posty mniej kulturalne. No właśnie, były i niech tak pozostanie. Ale z tym już koniec. Odcinam to grubą kreską. O właśnie tak, symbolicznie:



No to o czym będę rozpisywał się teraz? O wszystkim co uznam za stosowne. Plan mam taki by umieszczać tu posty raczej w formie felietonów. Swobodnych wywodów na tematy, które w jakiś sposób mnie bądź moich bliskich dotyczyły lub uznałem je po prostu za ważne.

Jednakowoż może się też zdarzyć że będę na łamach tego bloga wrzucał linki do różnych interesujących według mnie artykułów, rysunków, materiałów audio lub wideo, a kto wie może tak mnie poniesie że wrzucę jakiś dobry przepis na coś dobrego do ugotowania lub zareklamuję na przykład jakieś dobre piwo.

Pożyjemy, zobaczymy a tymczasem do zobaczenia.